Gdzie byłeś, gdy zakładałem ziemię? Powiedz, jeśli wiesz i rozumiesz. (Job 38,4)
Oczywiście, nie było nas, gdy Pan zakładał ziemię. A może jednak już istnieliśmy? Przecież apostoł mówi, że Bóg "wybrał nas przed założeniem świata" (Ef 1,4). W jakiej postaci? Może istniałem jako myśl Boża? Rzeźbiarz, patrząc na blok marmuru widzi w nim już postać, którą pragnie stworzyć. Zanim przepiękna postać błogosławionego Chrystusa dłuta Thorwaldsena stanęła w kościele w Kopenhadze, istniała najpierw jako idea w myśli i wyobraźni artysty. Zanim Bóg ukształtował człowieka z prochu ziemi i tchnął w niego ducha, istniał już w Jego myśli i w planie stworzenia.
Ks. Lüthi, omawiając historię stworzenia świata i człowieka, wspomina o młodym stolarzu, który przez wiele tygodni pracował wieczorami w zakładzie pracy, aby przygotować meble do mieszkania, do którego chciał po ślubie wprowadzić swoją ukochaną żonę. Tak też wszystko, co Pan Bóg najpierw stworzył zostało ! uczynione z myślą o człowieku.
Ale czy człowiek jest jedynym sensem i celem stworzenia? Czy stąd nie wywodzi się pycha i wyniosłość, jaka go cechuje. Czy nie uważa on siebie za pana stworzenia? Czy nie dlatego chciałby być jeszcze kimś więcej, być jak Bóg? Uważamy, że wszystko powinno tylko nam służyć, wszystko powinno być dla nas dostępne. Wydaje nam się, że bezsensowne jest to, czego nie możemy ogarnąć rozumem.
Pytania, które Bóg zaczął stawiać Jobowi, miały wykazać jego niewiedzę. Celem ich było doprowadzenie Joba do zrozumienia, że człowiek nie jest jedynym celem stworzenia, a więc do pokory.
Rozumie ludzki! Tyś mały przed Panem!
Tyś kroplą w Jego wszechmocnej dłoni.
Świat cię niezmiernym zowie oceanem
I chce ku niebu na twej wzlecieć toni.
A promień Wiary, którą Niebo wznieca
Topi twe krople, zapala twe gromy
I twe pogodne zwierciadła oświeca.
Ach! Ty bez Wiary byłbyś niewidomy!
Adam Mickiewicz |