Kto nie miłuje, nie zna Boga, gdyż Bóg jest miłością. 1 J 4,8
Obłudnikom zdzierać maski z twarzy
Jeśli ty, będąc Żydem, po pogańsku żyjesz, a nie po żydowsku, czemu zmuszasz pogan żyć po żydowsku? (Gal 2,14)
Ludzie pełni Ducha Świętego też mogą popełniać błędy. Mężowie piastujący kierownicze stanowisko w Kościele Bożym też mogą się potknąć. Mogą być filarami zboru, jak Piotr, który przyprowadził do Chrystusa tysiące ludzi, cieszył się wielkim poważaniem. Nie chroni ich to przed błędami.
Ap. Paweł pisał: Jeśli można, o ile to od was zależy, ze wszystkimi ludźmi pokój miejcie. Nie można jednak mieć pokoju z ludźmi, którzy postępują obłudnie i nie postępują zgodnie z prawdą. Dlatego przeciwstawił się otwarcie Piotrowi.
Na tzw. pierwszym soborze apostolskim w Jerozolimie ustalono, żeby od poganochrześcijan nie żądać obrzezki i nie obciążać ich innymi wymaganiami. Ap. Paweł nie miał nic przeciwko temu, że żydochrześcijanie nadal zachowywali swoje obyczaje. Jednak nie był rozstrzygnięty problem, jak ma być w zborach mieszanych złożonych z c! hrześcijan pochodzenia pogańskiego i żydowskiego.
Ap. Piotr znalazłszy się w Antiochii w zborze poganochrześcijańskim, nie miał żadnych wątpliwości: jadał z nimi ich potrawy, zapewne też mięso wieprzowe lub dziczyznę. Zdawało się, że przez jego przykład zostanie rozwiązany i ten problem. Wkrótce potem przyszli niektórzy chrześcijanie z Jerozolimy z otoczenia Jakuba. Ich obecność tak zaniepokoiła Piotra, że zmienił swoje postępowanie. Już nie zasiadał do stołu razem z braćmi pochodzenia pogańskiego. A ponieważ Wieczerza Pańska połączona była wówczas z ucztą miłości, Piotr nie brał też udziału we wspólnej Komunii. To mogło za sobą pociągnąć rozdarcie Ciała Chrystusowego, rozbicie zboru. Takie postępowanie było dwulicowe, obłudne, niezgodne z prawdą i dlatego Paweł powiedział Kefasowi wobec wszystkich: Jeśli ty, będąc Żydem, po pogańsku żyjesz, a nie po żydowsku, czemu zmuszasz pogan żyć po żydowsku?
Luter mówi: Obłudnik, to najmocniejsze i najdalej i! dące oskarżenie. Chrystus bardzo surowo potępiał obłudę. A! dam Asny k powiedział: Niechaj satyra biczem swoim, karci wszystkie instynkta nędzne, brudne, liche (...) niechaj piętnuje egoizm i pychę i obłudnikom zdziera maski z twarzy.
Dobrze mówić i źle postępować znaczy własnym głosem wydawać na siebie wyrok potępienia.
Hieronim
Ocena: brak · oceń ·
Autor: ks. dr Alfred Jagucki ·
Odsłon: 383
Informacja
Żeby dopisać swoje refleksje musisz się zalogować.