O człowiecze! Kim ty jesteś, że wdajesz się w spór z Bogiem? Czy powie twór do twórcy: Czemuś mnie takim uczynił? Albo czy garncarz nie ma władzy nad gliną, żeby z takiej samej gliny ulepić jedno naczynie kosztowne, a drugie pospolite? (Rz 9,20-21)
Pytanie: Czemuś mnie takim uczynił, Panie? - jest często i przez wielu wypowiadane. Czemu mnie uczyniłeś kobietą, a nie mężczyzną? Murzynem, a nie białym? Niewolnikiem, a nie człowiekiem wolnym? Kto takie myśli wypowiada popełnia błąd zamieniając role. Zachowuje się jak doradca Boga, jak sędzia, jak ten, którzy ocenia dzieło i postępowanie Boże.
Prorok Jeremiasz był kiedyś w warsztacie garncarskim. Widząc jak garncarz lepi i modeluje garnki znalazł odpowiedź na pytanie: Czym jest człowiek? Gliną w rękach garncarza. To pozwala nam uświadomić sobie jak wielki jest dystans między człowiekiem, a Bogiem. Jeśli garncarz raz ulepiony garnek jeszcze raz zgniecie w bezkształtną bryłę gliny, czyni to po to, aby z tego samego materiału uformować inne, lepsze naczynie. A potrzebne są naczynia różne, służące rozmaitym celom, naczynia i kosztowne i pospolite.
Tak pracuje Pan Bóg przez całe nasze życie. On nas też czasem zgniata i kruszy, lecz tylko po to, aby nas na nowo ukształtować. To nie jest produkcja szablonowa, masowa. Każdy człowiek jest tworem oryginalnym i nie ma dwóch ludzi zupełnie i we wszystkim do siebie podobnych. A przede wszystkim Bóg chce nas ukształtować na swój obraz i swoje podobieństwo. Pragnie, byśmy się stali podobni do Jego Syna, Jezusa Chrystusa. Słusznie ktoś powiedział, że zna Mistrza większego niż sławny rzeźbiarz Michał Anioł. Jest nim Stwórca. Marmurem jest dla Niego człowiek, a dłutem doświadczenia. Gdy cierpię i wydaje mi się, że jestem rozbity na drobne kawałki, mówię sobie: Mistrz pracuje nade mną. On chce mnie uczynić lepszym i piękniejszym. Pieśniarz mówi: Swój wierny obraz, Panie, głęboko w duszę wpój, bym wyznać mógł z radością, że kształt przyjąłem Twój.
Chwytam się Ciebie rękoma drżącymi,
Nie daj mi zginąć w ciemnościach bezbrzeżnych!
Prochem jest ziemia, a jam prochem ziemi,
Lecz mnie nie strącaj z bieli szat swych śnieżnych -
Stwórz we wnętrznościach moich serce czyste,
nie daj mi zginąć w ciemnościach bezbrzeżnych,
Chryste, o Chryste!
Lucjan Rydel |